Heloł!
:D
A
więc przybywam z pierwszym opowiadaniem! ^^
Na
pierwszy ogień od razu scenariusz 18+ :D
Jak
do tej pory, jest to moje pierwsze opowiadanie i jedyne xD
Przyjmę
wszelką krytykę, liczę na rady, co jest źle, czego za mało,
czego za dużo? ;)
__________________________________________________________________________
Gatunek:
scenariusz
Bohaterowie:
Ty, Zico
Uwagi:
CAŁY TEKST +18
~
Miłego czytania Zboczuchy! ^^
__________________________________________________________________________

Link do scenariusza na wattpadzie (wszelkie komentarze proszę zostawiać tam, bo na blogu już nie bywam) -> https://www.wattpad.com/story/90257958-wake-up-i-want-you-zico-18%2B
Obudziłaś się nagle, gdy poczułaś czyjś dotyk pod twoją bielizną. Był bardzo delikatny i przyjemny. Otworzyłaś oczy i odwróciłaś się w stronę posiadacza dłoni, będącej właśnie w twoich szortach. Zico uśmiechnął się kontynuując to co robił, jednak odwróciłaś się i odsunęłaś jego rękę. Byłaś zmęczona po dzisiejszym dniu przepełnionym wykładami, ale Jiho chyba nie zamierzał dać Ci spokojnie odpocząć. Za każdym razem, gdy wyjmowałaś jego rękę z dolnej części twojej bielizny, uciążliwie wracał nią w to samo miejsce. Postanowiłaś nie zwracać na Niego uwagi. Niestety nie dałaś rady olewać go przez dłuższy czas, bo Zico zaczął z czasem coraz to dokładniej pieścić twoje czułe miejsce, aż w końcu włożył tam palec. Wtedy nie wytrzymałaś i wydałaś z siebie niekontrolowany jęk zadowolenia, co ewidentnie spodobało się Panu Woo
Obudziłaś się nagle, gdy poczułaś czyjś dotyk pod twoją bielizną. Był bardzo delikatny i przyjemny. Otworzyłaś oczy i odwróciłaś się w stronę posiadacza dłoni, będącej właśnie w twoich szortach. Zico uśmiechnął się kontynuując to co robił, jednak odwróciłaś się i odsunęłaś jego rękę. Byłaś zmęczona po dzisiejszym dniu przepełnionym wykładami, ale Jiho chyba nie zamierzał dać Ci spokojnie odpocząć. Za każdym razem, gdy wyjmowałaś jego rękę z dolnej części twojej bielizny, uciążliwie wracał nią w to samo miejsce. Postanowiłaś nie zwracać na Niego uwagi. Niestety nie dałaś rady olewać go przez dłuższy czas, bo Zico zaczął z czasem coraz to dokładniej pieścić twoje czułe miejsce, aż w końcu włożył tam palec. Wtedy nie wytrzymałaś i wydałaś z siebie niekontrolowany jęk zadowolenia, co ewidentnie spodobało się Panu Woo
-
Może jednak dasz się skusić? - wyszeptał Ci do ucha, swoim
podniecającym Cię wiecznie głosem, przygryzając płatek twojego
ucha. Wtedy postanowiłaś wkroczyć do gry. Odwróciłaś się
gwałtownie w jego stronę, siadając mu na brzuchu.
-
Musisz mnie jakoś przekonać - szepnęłaś mu do ucha starając się
o to, by twój głos brzmiał choć trochę podniecająco.
Nie
musiałaś długo czekać na reakcję Zico, bo była wręcz
natychmiastowa. W przeciągu sekundy położył Cię na plecach i z
tempem oraz zapałem drapieżnika, zaczął Cię rozbierać. Gdy
miałaś na sobie samą, delikatną bieliznę, zwolnił. Pochylił
się nad Tobą i szepnął
-
Mam nadzieję, że jesteś już chociaż trochę mokra i moja
wcześniejsza praca nie poszła na marne?
Wtedy
poczułaś, że jest Ci już naprawdę mokro. Jiho zsunął się w
dół łóżka, włożył jeden palec z prawej strony twojej
bielizny, a drugi z lewej strony i delikatnie zsunął z Ciebie
stringi.
-
Widzę, że przygotowana idealnie do dalszej zabawy - powiedział
wsuwając do Ciebie palec.
Znowu
nie powstrzymałaś jęku, tym razem nieco głośniejszego. Blondyn
dołączył wtem drugi palec, a następnie trzeci i zaczął poruszać
nimi coraz szybciej. Gdy mu się to znudziło (a było to dość
wcześnie, bo Zico wolał przechodzić od razu do konkretów) zerknął
na Ciebie, łapiąc kontakt wzrokowy, posłał Ci podniecające
spojrzenie, a następnie skierował je prosto przed siebie, oblizał
się (również podniecająco) i tym razem zaczął pieścić twoje
czułe miejsce językiem. Gdy tylko zdołał Cię dotknąć,
zareagowałaś lekkim wygięciem ciała, jęk zdołałaś powstrzymać
przygryzając usta. Jiho dotykał Cię z początku bardzo delikatnie
i powoli. Z czasem zaczął wkładać język głębiej, a następnie
przyspieszył i skupił się na pieszczeniu twojej łechtaczki.
Poruszał językiem w górę i w dół, na boki a następnie robił
kółeczka. Robił to szybko, jednak bardzo dokładnie, co sprawiało
Ci ogromną przyjemność. Pan Woo z pewnością o tym wiedział, bo
przestałaś już powstrzymywać jęki, które stawały się coraz
częstsze i coraz głośniejsze. Dobrze działały one na Zico.
Wiedziałaś, że takie jęki go podniecają, jak większość
facetów. Cieszył go fakt, że wywołane są one przez niego. W
końcu oderwał swoje usta od Ciebie. Jednak na krótką chwilę, bo
przejechał językiem od uda w górę, zatrzymując się przed twoimi
piersiami. Szybko zdjął z Ciebie stanik i chwycił jedną z twoich
piersi, zaczął pieścić ją ustami, całując i traktując ją co
chwilę językiem. Gdy zaczął robić to samo z drugą piersią,
stwierdził, że samym pieszczeniem tej części twojego ciała nic
nie zdziała, więc ulokował swoją, wolną do tej pory dłoń na
poprzednim miejscu swojej pracy.
-
Nie będę się już z tym pieprzył, wolę pieprzyć się z Tobą -
powiedział, przyspieszając pracę ręką, chyba do maksimum i
zatykając twoje usta swoimi, co uniemożliwiło Ci wydawanie jęków,
które teraz naprawdę się wzmocniły. W Panie Woo obudziła się
dzika bestia, całował Cię z ogromnym zapałem. Przenosił usta z
twoich ust na szyję, a to z powrotem na usta, włączając język do
pracy, a następnie powracał do poprzedniego sposobu, nie przestając
pracować ręką.
-
Mam nadzieję, że odpowiednio Cię rozgrzałem, bo mam ochotę pójść
dzisiaj na całość. - oznajmił, podnosząc się i rozszerzając
twoje nogi.
Poprosił
Cię (pokazując gestami), żebyś zsunęła się na sam dół łóżka.
Sam wstał, zdejmując z siebie bokserki i ukazując jeden z swoich
licznych atutów, któremu (musisz przyznać) lubisz się przyglądać.
-
_______ jesteś niegrzeczną dziewczynką! Grzeczne dziewczynki się
tu nie patrzą, z takim ogromnym zainteresowaniem jak Ty! -
powiedział Jiho z uśmieszkiem na twarzy, a następnie stanął
naprzeciwko Ciebie, schylił się , ułożył ręce na twojej talii i
wszedł w Ciebie. Zrobił to delikatnie i wolno, by nie sprawiło Ci
to bólu. Zaczął się powoli poruszać, następnie trochę szybciej
i szybciej, a twoje jęki się wzmocniły. Gdy Zico jeszcze bardziej
przyspieszył, zauważyłaś większe skupienie na jego twarzy, a gdy
nabrał już szybkiego tempa, usłyszałaś nawet kilka jęków z
jego ust, które dodatkowo działały na twoje podniecenie. Zaczęłaś
martwić się o to, czy dasz dzisiaj długo radę, czy nie dojdziesz
zbyt wcześnie, przez wcześniejsze pieszczoty. Jiho jakby czytając
Ci w myślach, zatrzymał się i wyszedł z Ciebie. Od razu przeszedł
dalej i usiadł na brzegu łóżka. Pokazał Ci żebyś siadła mu na
kolanach (a raczej na kroczu) , twarzą w jego stronę, "dosiadając"
go. Tak też zrobiłaś. Stanęłaś najpierw w rozkroku, i powoli
usiadłaś na jego kroczu, wprowadzając go do środka. Zaczęłaś
powoli poruszać się w górę i w dół, jednak Pan Woo chciał
przejąć kontrolę, chwycił Cię w talii i sam zaczął Tobą
poruszać. Dziwiło Cię jakim cudem, podnosi Cię w górę i w dół,
tymi szczupłymi rękoma, jednak były one na tyle umięśnione, że
Zico był w stanie przyspieszyć. Tempo z jakim Cię podnosił było
bardzo szybkie, obydwoje zaczęliście szybciej oddychać. Ty
wydawałaś z siebie odgłosy zadowolenia już od dłuższego czasu,
a Jiho zaczął co jakiś czas pojękiwać. Wiedziałaś, że jesteś
już naprawdę blisko, a Pan Woo znowu to wyczuł i postanowił, że
przeniesiecie się w inne miejsce. Poprosił żebyś położyła się
na stole, rozszerzając nogi.
-
Teraz to zakończymy - powiedział i zanim zdążyłaś się
dokładnie ułożyć, Zico już w Tobie był. Tym razem nie musiał
nabierać tempa, od samego początku jego ruchy były szybkie i
zdecydowane. Poruszał się w Tobie z taką siłą, że Twoje jęki
były nieustające, a sam Jiho pojękiwał już regularnie. Sprawiało
Wam to ogromną przyjemność. Już czułaś, że jesteś blisko,
więc blondyn specjalnie przyspieszył, chociaż myślałaś, że
szybciej już nie da rady. Doszłaś. Zico poczuł ucisk na swoim
przyrodzeniu i doszedł razem z Tobą. Poczułaś jak ciepło
wypełnia Cię od środka, a Jiho wychodzi z Ciebie i kładzie
się obok.
-
Teraz już możesz odpocząć, a ja Ci potowarzyszę - powiedział
zasapanym głosem, obejmując Cię i całując czule w usta.
-
Kocham Cię ________
- Ja Ciebie też Woo Jiho - powiedziałaś ostatkami sił, wtuliłaś się w jego tors i zasnęliście.
- Ja Ciebie też Woo Jiho - powiedziałaś ostatkami sił, wtuliłaś się w jego tors i zasnęliście.
__________________________________________________________________________
Mam
nadzieję, że nie jest bardzo złe. xD
Za
wszelkie błędy przepraszam. ;)