wtorek, 7 kwietnia 2015

"Walentynki" [18+]



Hej! ;)
Przeprasza za tak dłuuuugą nieobecność na blogu. :/
Niestety (jak zazwyczaj) nie mogłam wygrać z lenistwem i moim słomianym zapałem, więc to opowiadanie pisałam przez dłuuuuuuuugi czas. Obiecuję, że następne opowiadanie wstawię zdecydowanie wcześniej niż to (jestem już w trakcie pisania). :)
~
Dzisiejszy scenariusz napisałam na życzenie mojej koleżanki Izy. :3
_________________________________________________________________



Gatunek: scenariusz
Bohaterowie: Ty, U-Kwon
Uwagi: scena erotyczna, 18+



_________________________________________________________________



Link do scenariusza 
na wattpadzie (wszelkie komentarze proszę zostawiać tam, bo na blogu już nie bywam) -> https://www.wattpad.com/story/90349841-walentynki-u-kwon-18%2B

Wracałaś z pracy. Był 14 lutego, godzina 19:30. W domu czekał na Ciebie Twój chłopak, więc zaszłaś do sklepu, który zawsze mijasz po drodze. Kupiłaś dla niego czekoladki, dużego pluszowego misia oraz szampana, by spędzić miło walentynkowy wieczór. Zastanawiałaś się, czy Yukwon (bo tak nazywa sie Twój chłopak) pamięta o walentynkach. Dotarłaś do celu. Stanęłaś przy bramie, wyciągnęłaś klucze i dostałaś się na podwórko, znajdujące się przed Twoim domem. Kiedy otworzyłaś drzwi wejściowe zauważyłaś tylko ciemność.
- U-Kwon najwidoczniej już smacznie śpi. - Pomyślałaś.
Zdjęłaś buty, weszłaś do kuchni i wstawiłaś szampana do lodówki, by móc wypić go jutro. Zajrzałaś do salonu. Tak jak myślałaś, Twój chłopak już spał i cicho chrapał. Uśmiechnęłaś się pod nosem i skierowałaś w stronę swojego pokoju. Schowałaś do szafy prezent dla Yukwon'a, by go przypadkiem nie znalazł. Gdy zamknęłaś szafę i spojrzałaś w stronę drzwi zauważyłaś, że są one otwarte, a byłaś pewna, że zamknęłaś je za sobą, gdy wchodziłaś do pokoju. Nie zdziwiłoby Cię to tak bardzo, gdyby nie to, że w domu zapalone były światła. Wstałaś i kiedy chciałaś wyjść z pokoju zauważyłaś, że na podłodze rozsypane były płatki czerwonych róż.
- Pan śpioch wstał, czy to tylko moja wyobraźnia? - Wymamrotałaś pod nosem zdziwiona i bardzo zadowolona.
- Chce się ze mną bawić w podchody? - Pomyślałaś zauważając, że płatki kwiatów wyglądają jak ścieżka. - Okej.
Ruszyłaś wolnym krokiem. Dotarłaś do salonu. Tutaj ścieżka się kończyła. Odwróciłaś się za siebie i w drzwiach ujrzałaś U-kwon'a. Był bardzo elegancko ubrany. Miał na sobie koszulę, którą zakładał tylko przy specjalnych okazjach. Uśmiechnął się szeroko i podszedł do Ciebie. Liczyłaś na jakiegoś powitalnego buziaka, ale wyciągnął dłonie w Twoją stronę i założył Ci przepaskę na oczy.
- Oppa! Co Ty robisz? - Zaśmiałaś się.
Chłopak nic nie odpowiedział, tylko chwycił Cię za rękę i prowadził za sobą. Szliście powoli, ponieważ nic nie widziałaś. Nagle zatrzymaliście się i Yukwon zdjął przepaskę z Twoich oczu. Znajdowaliście się w jadalni. Dawno nie widziałaś jej w tak dobrym stanie. Było bardzo czysto, a w kafelkach mogłaś się przejrzeć. Tak bardzo zaskoczył Cię porządek znajdujący się w jadalni, że dopiero później zauważyłaś pięknie udekorowany stół. Nowy obrus, a na nim nowa zastawa i sztućce dla dwojga oraz palące się świeczki.
- Myślałam, że zapomniałeś - powiedziałaś zadowolona
Chłopak odsunął krzesło, żebyś mogła na nim usiąść, uśmiechając się przy tym. Dobrze wiedział, że uwielbiasz jego uśmiech i często to wykorzystywał.
- Kamsahamnida - powiedziałaś siadając przy stole.
U-Kwon wyszedł do kuchni i wrócił po chwili z porcelanową wazą. Podszedł do stołu i nalał Wam po porcji przyrządzonej przez niego pikantnej zupy krem z dyni. Była tak smaczna, że jedząc ją skupiłaś się tylko i wyłącznie na jedzeniu... no i zerkaniu co chwilę na Yukwon'a. Gdy skończyliście, chłopak zabrał talerze i przyniósł drugie danie, pieczonego kurczaka z złocistymi ziemniaczkami i surówką.
- Jak Ty to wszystko zrobiłeś? To jest wyśmienite! Chyba będziesz musiał częściej mi coś gotować - powiedziałaś delektując się daniem.
- To nie jest takie trudne. Jak się chce i ma dla kogo gotować, to sama przyjemność - odparł spoglądając się na Ciebie i specjalnie znowu się ponętnie uśmiechnął.
Kiedy skończyliście jeść, U-Kwon wziął się za sprzątanie.
- ________ idź się teraz kąpać. Przygotowałem Ci gorącą kąpiel, taką jak lubisz. Puściłem Ci relaksującą muzykę i postawiłem kieliszek czerwonego wina. Chcę żebyśmy resztę wypili razem, jak już wyjdziesz. - powiedział chłopak, pocałował Cię w czoło i wyszedł z jadalni
Poszłaś do łazienki. Panował bardzo miły nastrój. Zdjęłaś z siebie ubrania i weszłaś do wanny. Usiadłaś wygodnie, wzięłaś do ręki kieliszek wina i delektowałaś się płynem wsłuchując w muzykę. Gdy skończyłaś pić chciałaś wziąć się za mycie, jednak drzwi do łazienki się otworzyły.
- Aaaaa! - Pisnęłaś zakrywając swoje piersi, które i tak Yukwon na pewno zdążył już zauważyć.
- Spokojnie, jestem Twoim chłopakiem. Chyba nie powinnaś się mnie wstydzić - powiedział blondyn, patrząc się w Twoją stronę
- Nie patrz się!
- Przecież patrzę Ci się na twarz. Chciałem zostawić tylko czysty ręcznik dla Ciebie, głuptasie - zaśmiał się U-Kwon
- Ale... Jak już tu jesteś, to możesz umyć mi plecy - zaproponowałaś
- Tylko plecy? - Zapytał udając smutnego - Yukwon!
- Już dobrze, dobrze - powiedział, wziął gąbkę i zaczął delikatnie myć Ci plecy.
- Czyściutkie. A może teraz mały masażyk? - spytał unosząc brwi.
- Pan pozwoli, że już nie skorzystam z pańskich usług i wyproszę Pana z łazienki, bym mogła wyjść z wanny?
- Nie wie Pani nawet co traci, ale nie do mnie należy decyzja. Wstaję i jak najszybciej robię to, o co Panienka prosi. - powiedział uśmiechnięty, jednak zauważyłaś, że jest trochę niezadowolony i wyszedł z łazienki.
Gdy miałaś pewność, że odszedł od drzwi, wyszłaś z wanny, wytarłaś się i założyłaś koszulę nocną. Po umyciu zębów i uczesaniu włosów, założyłaś kapcie i poszłaś do swojego pokoju po prezent dla U-Kwon'a.
- Chodź do sypialni! - usłyszałaś krzyk chłopaka
Gdy stanęłaś w drzwiach poczułaś nagły napływ rumieńców na twarzy i zrobiło Ci się ciepło. To wszystko przez to, że na Twoim łóżku leżał blondyn w samych bokserkach i patrzył się na Ciebie.
- No co tak stoisz? Przygotowałem romantyczny wieczór, mamy wszystko czego nam potrzeba - powiedział wskazując ręką na stolik, stojący obok łóżka.
Szczerze mówiąc, bałaś się, że zobaczysz za chwilę leżące prezerwatywy (bo czego by tu się o tej godzinie spodziewać po dorosłym mężczyźnie), jednak na stole stało czerwone wino i dwa kieliszki.
- Siadaj - powiedział U-Kwon gładząc pościel, pokazując Ci w ten sposób, żebyś usiadła obok niego na łóżku.
Usiadłaś podciągając koszulę do kolan. Blondyn tylko się uśmiechnął, wziął kieliszek, nalał wina i podał go Tobie. Drugi kieliszek wziął sobie i wzniósł toast.
- No to za nas, byśmy zawsze się kochali i byli ze sobą szczęśliwi.
Uśmiechnęłaś się szeroko i wypiłaś wino. Odkładając kieliszek spojrzałaś na chłopaka. Trzymał w dłoni jeszcze pełny kieliszek i przyglądał się Tobie.
- Ehh przepraszam, zamyśliłem się - powiedział potrząsając głową i podnosząc kieliszek do ust
- Nad czym?
- Zastanawiałem się jakim cudem jest ze mną ktoś taki jak Ty. Cieszę się, że jest ktoś kto odwzajemnia moje uczucia - powiedział pewny siebie, co Cię zdziwiło, bo Yukwon jest z reguły trochę wstydliwy.
Uśmiechnęłaś się. To co przed chwilą usłyszałaś zrobiło na Tobie wielkie wrażenie, bo U-Kwon nieczęsto mówił Ci takie rzeczy. Przysunęłaś się do blondyna i pozwoliłaś mu się pocałować. Złożył czuły pocałunek na Twoich ustach. Poczułaś, że chcesz czegoś więcej, więc tym razem Ty go pocałowałaś. Nie był to tak spokojny i krótki pocałunek jak wcześniejszy. Ten był długi i namiętny. Yukwon położył swoją dłoń na Twoim udzie i przejechał po nim. Sprawiło Ci to przyjemność. Chłopak nie odważył się na nic więcej, bo wiedział, że skończy się tak, jak zawsze. Za każdym razem odmawiałaś mu i nie pozwalałaś na nic więcej. Tym razem było inaczej. Miałaś na niego ochotę. Rzuciłaś się na U-Kwon'a, w taki sposób, że na nim leżałaś.
- Chcę tego - wyszeptałaś mu do ucha.
- Jesteś tego pewna? - spytał lekko zdziwiony.
- Tak
Obrócił Tobą. Teraz to on był na górze. Zaczął Cię namiętnie całować. Niedługo później zszedł na szyję, zaczął ją całować i delikatnie ssać. Było to bardzo przyjemne dla Ciebie. Wygięłaś się pod wpływem przyjemności i cicho pisknęłaś. Najwidoczniej blondynowi się to spodobało, bo zauważyłaś, że uśmiechnął się pod nosem. Yukwon się podniósł i zdjął z Ciebie koszulę. Zawstydziłaś się i na początku starałaś się zakryć swoje intymne części ciała, jednak wiedziałaś, że to nie ma sensu i położyłaś ręce wzdłuż ciała. Chłopak zauważył, że nie czujesz się pewnie, więc by było sprawiedliwie zdjął bokserki. Chcąc nie chcąc twój wzrok zatrzymał się na kroczu U-Kwon'a, jednak zauważyłaś, że chłopak przygląda się Tobie.
- Przepraszam - powiedziałaś spuszczając głowę.
Blondyn tylko się zaśmiał i pochylił się nad Tobą przysysając się znowu do Twojej szyi. Zjechał niżej. Teraz pieścił językiem Twoje piersi. Jęknęłaś delikatnie, gdy tylko je dotknął, jednak przygryzłaś usta i starałaś się tym rozkoszować. Niedługo potem zjechał językiem po Twoim płaskim brzuchu i zatrzymał się na udach. Zaczął całować je od zewnątrz, a później zajął się ich wewnętrzną częścią. Zaczął przesuwać się wyżej. Znalazł się między Twoim nogami. Wygięłaś się i głośno jęknęłaś. Yukwon pieścił Twoje intymne miejsce. Robił to delikatnie i bardzo się starał, by sprawiało Ci to jak największą przyjemność i świetnie mu to wychodziło. Dołączył palce, którymi zaczął Cię masować. To było nieziemskie uczucie. Przechodziły Cię przyjemne dreszcze, jakich przedtem nie czułaś. Gdy chłopak skończył i chciał Cię czule pocałować, postanowiłaś mu się odwdzięczyć za pieszczoty i gwałtownym ruchem obróciłaś się przewracając U-kwon'a na plecy.
- Teraz moja kolej - Powiedziałaś i zaczęłaś całować namiętnie blondyna po szyji. Zjechałaś na klatkę piersiową i skupiłaś się na pieszczeniu jego sutków. Chłopak w tym momencie uśmiechnął się i delikatnie mruknął z zadowolenia. Zaczęłaś zjeżdżać językiem niżej i zatrzymałaś się przed kroczem Yukwon'a, a następnie położyłaś dłoń na umięśnionym brzuchu blondyna i zjechałaś w to samo miejsce, gdzie znajdował się Twój język. Spojrzałaś się na U-kwon'a, który uśmiechnął się do Ciebie i pogłaskał po głowie, czochrając delikatnie twoje włosy.
- Nie musisz tego robić - powiedział - możemy przejść dalej.
Jednak Ty, chciałaś dać mu chociaż trochę tej przyjemności, którą on dał Tobie. Chwyciłaś już twardego członka chłopaka i wzięłaś go do ust. Doprowadziłaś do tego, że Yukwon prawie doszedł w Twoich ustach, jednak w odpowiednim momencie wycofałaś się, by trochę podroczyć się z blondynem. Chłopak na to zareagował i przyciągnął Cię do swojego ciała, w taki sposób, że na nim leżałaś, a Twoje piersi dotykały jego klatki piersiowej. Zaczął całować Cię bardzo zachłannie i namiętnie zarazem.
- Zróbmy to - przerwałaś mu i wstałaś z chłopaka, kładąc się obok niego.
U-Kwon przekręcił się w Twoją stronę i położył się na Tobie podpierając się rękami, by nie było Ci ciężko. Spojrzał się na Ciebie i czekał na jakiś znak. Uśmiechnęłaś się, więc chłopak zaczął powoli w Ciebie wchodzić. Robił to bardzo delikatnie, bo wiedział, że to Twój pierwszy raz. Kiedy zaczął się już w Tobie poruszać pocałował Cię bardzo czule i zaczął trochę przyspieszać ruchy miednicą, a Ty zaczęłaś wydawać co jakiś czas ciche jęki zadowolenia. Udzieliło się to również blondynowi, co dodatkowo bardzo Cię podnieciło. Gdy Yukwon nabrał już tempa ułożył swoje dłonie na Twoich piersiach i zaczął je pieścić. Po chwili postanowiliście zmienić pozycję. Tym razem byłaś na górze. Usiadłaś na chłopaku i poruszałaś się w górę i w dół, wyręczając blondyna z pracy i pozwalając mu na całkowite rozkoszowanie się chwilą. Wiedziałaś, że jesteś blisko, więc przyspieszyłaś. W tym momencie Wasze jęki były głośne i regularne. Nagle poczułaś w sobie rozlewające się ciepło. U-Kwon doszedł, a Ty razem z nim. Chłopak chwycił Cię za ręce i przyciągnął do siebie.
- Dziękuję, byłaś wspaniała.
Kocham Cię - powiedział zdyszany i obdarował Cię czułym pocałunkiem.
Blondyn ułożył Cię koło siebie, zarzucił na Ciebie koszulę nocną, przykrył kołdrą i przytulił. Po paru minutach, gdy Wasze oddechy się uspokoiły, wtuliłaś się w tors Yukwon'a i zasnęłaś

_________________________________________________________________

Mam nadzieję, że się (w miarę) podobało :)
Będę bardzo wdzięczna za SZCZERE opinie. ;)

8 komentarzy:

  1. To było słodkie, choć w sumie trochę oklepane. Ale o czym pisać scenariusze? ;p Przyjemnie się czytało, nie miałam jakichś trudności. Błędów nie dostrzegłam. Tylko dwa razy jest początek napisany :D Jeśli przyjmójesz zamówienia to prosiłabym o scenariusz z Onew z SHINee! Miłoby było, gdyby również był +18. Pozdrawiam i życzę dużo weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :)
      Za błąd przepraszam, już poprawiłam ;D
      Zamawiałaś u mnie scenariusz z Onew i jestem w trakcie pisania (zaczynam) :D
      Postaram się go szybko wstawić, ale nie obiecuję, że wyrobię się w tym miesiącu, bo jestem przed testami gimnazjalnymi, więc trochę słabo z czasem :/ Na pewno jak nie pojawi się w kwietniu, to wstawię go w maju ;)
      Również pozdrawiam i cóż... też życzę weny! :D

      Usuń
    2. Wiem, że zamawiałam, ale myślałam, że odszedł w zapomnienie. Także dziękuję za pamięć! Egzaminy są złe, w sumie, ja swojego bloga zawiesiłam na ich czas ^^ Nie musisz się śpieszyć! :D

      Usuń
  2. uwielbiam takie scenariusze :D I jeszcze z U-kwonem, hot:)
    Pozdrawiam i życzę weny!

    Ann Flo
    http://butterflyyoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. *chwila na złapanie oddechu*
    Dziewczyno, twoje scenariusze są zaj*biste!!!
    *wachluje się dłońmi*
    U-kwon jest u mnie zaraz po Zico i Taeilu, a gif na początku...
    *too hot*
    Rozpłynęłam się ;3 Aha, i w poprzednim scenariuszu również gif mnie powalił, zapomniałam o tym napisać, zła ja xd A to przecież był Zico, jak ja mogłam o nim zapomnieć, no jak?
    Czekam niecierpliwie na next, błagam wstaw coś w najbliższym czasie, błagam... <333

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy już zaczęłam czytać nie mogłam przestać x33
    Wspaniale napisane 💓

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę się fajnie czyta ;) czytałam też inne, opowiadania i zazdroszczę, też chciałabym tak pisać :) Ja dopiero zaczełam pisać opowiadania kpopowe :) tylko + 18 :) http://zwolnijbochcewrocicdoprzeszlosci.blogspot.com/2016/12/spotkanie-z-jiminem-cz-1-18.html?zx=1b085d18e16af0c8

    OdpowiedzUsuń
  6. czy mogła byś zrobić scenariusz +18 o Hyungwonie

    OdpowiedzUsuń